Roxforum Reaktywacja

kuchnia roxeci
T#423989
Facebook
Roxecia poziom 2
Lokalizacja: Piotrków tryb
#2136772 02.07.2015 22:57:23
ja dzis mialam zamowienie zlozone
udko z kurczaka,ziemniaczki,surówka ,kawa w przelocie
a w zamian po prostu zwykle KC
Jutro zaś pierogi z truskawkami zażyczył sobie zupe owocowa bo te upaly go wykoncza
Shantie poziom 2
Lokalizacja: Silesia
#2136785 02.07.2015 23:19:51
Rozpieszczasz tego swojego bardzo szczęśliwy Ale chociaż zdecydowany co chce. Jak ja pytam ''Co ci zrobić na obiad'', to jest ''HM.(pauza) Nie wiem, coś dobrego''. I domyśl się tu, czym jest "coś dobrego", bo może mu się chcieć po prostu schabowego, a innym razem coś egzotycznego.



"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2136792 02.07.2015 23:33:31
Fakt, faceci niezdecydowani są jak diabli. A co powiedzieć mają pary, w których jedno z nich ma do gotowania dwie lewe ręce i potrafi nawet (jak Per) spalić wodę na herbatę? To już woła o pomstę do nieba... bardzo szczęśliwy



Let's ROXXX!
Shantie poziom 2
Lokalizacja: Silesia
#2136803 03.07.2015 00:00:10
Per pali wodę na herbatę? To ci ciekawostka, haha. Ale po co i kiedy on ma w sumie gotować...gitarą zupę by mieszał chyba.



"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2136809 03.07.2015 00:10:02
Haaaa tak wesoły A co do jego umiejętności kulinarnych - marne są, z tego co wiem potrafi jakąś pastę z kurczakiem robić. Ciekawe jak smakuje ta jego pasta hmhm... A naprawdę dobrego nosa ma do alkoholi, win szczególnie



Let's ROXXX!
Shantie poziom 2
Lokalizacja: Silesia
#2136827 03.07.2015 01:47:10
Pasta z winem. xD Poza tym pewnie robi makaron z winem i mówi, że to nie jego wina, a wina wina, że nie smakuje Asie. pan zielony
Nie na darmo się wszyscy nakręcali na to wino z jego winnicy. Ale sama bym spróbowała choć z ciekawości, w czym gustuje smakowo. Tak na serio, co do pasty z kurczakiem, to przepis pewnie wygląda tak, że wrzucić pod blender kilka rzeczy, wcisnąć guzik i się zrobi. Ot, taka męska kuchnia. Chociaż ja też tak robię niektóre rzeczy. Jeśli Ewa swojemu mężczyźnie sama robi te pierogi, to pozazdrościć, ja np. umiem dobrze gotować wszystko, co nie jest związane z lepieniem ciasta na to- czyli pierogów, klusek i kopytek. Jak kiedyś zrobiłam kopytka, to przy odcedzaniu rozpadły się i wpadły do kanału.
A może się jakimiś przepisami będziemy dzielić, co wy na to?



"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
GosiaPuterman poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Warszawa
#2136889 03.07.2015 09:09:22
Fajny temat bardzo szczęśliwy Wrzucajmy przepisy pan zielony Ewcia jest mistrzynią kuchni. Ja robię obiadowo w zasadzie ciągle to samo, jak lubią u mnie, rybka z parowara do tego ryż lub frytki i warzywa, też chętnie na parze jedzą.

Mąż robi pyszne kotlety mielone drobiowe, ale zawsze robi takie wielkie, że jednym we trzy byśmy się najadły, nazywa to granatami (mając na myśli określenie wojskowe) oczko

Pera wino czeka na zlot (o ile w czarnej godzinie go nie otworze wcześniej oczko), podobno jest dosyć mocno wytrawne, ale mi to akurat nie przeszkadzało lol

To co Ewcia, zapodawaj przepisy bardzo szczęśliwy Ja muszę wygrzebać przepis na te placuszki moje, dawałam go na forum kiedyś bardzo szczęśliwy
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2136906 03.07.2015 09:29:56
A ja mam do gotowania dwie lewe łapy niestety... Może nie aż tak żeby spalać wodę na herbatę ale... Kucharka ze mnie marna. Plus z tego taki, że przynajmniej jest kolejna rzecz, która łączy mnie z Perem wesoły I z Marie chyba też wesoły We wszystkim trzeba doszukiwać się pozytywów wesoły



Let's ROXXX!
Magrelka
Lokalizacja: Wrocław
#2137256 03.07.2015 19:09:49
To ja chyba też dołączę do grona kiepskich kucharek bardzo szczęśliwy Na szczęście mój mąż lubi gotować a od kilku tygodni pracuje w KFC więc u nas głównie kurczak na obiad bo próbuje zrobić idealnie takiego jak w pracy wesoły Jak ktoś w Was będzie we Wrocławiu to dawać znać oczkoZniżka w kfc na Głównym będzie oczko
GosiaPuterman poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Warszawa
#2137673 04.07.2015 13:34:57
Ja jestem teraz na działce 😊 królować będzie karkówka z grilla 😃 cool
Roxecia poziom 2
Lokalizacja: Piotrków tryb
#2137678 04.07.2015 13:40:54
    Shantie pisze:

    Rozpieszczasz tego swojego bardzo szczęśliwy Ale chociaż zdecydowany co chce. Jak ja pytam ''Co ci zrobić na obiad'', to jest ''HM.(pauza) Nie wiem, coś dobrego''. I domyśl się tu, czym jest "coś dobrego", bo może mu się chcieć po prostu schabowego, a innym razem coś egzotycznego.

ale u mnie jest tak samo,ale jak ma zjesc cos goracego w te upaly teraz ,jeszcze w samochodzie,to wczoraj czeresniowa i pierogi z truskawkami tak na letnio poprosil,ale jeszcze mu donioslam 2 kanapki i kawe
Roxecia poziom 2
Lokalizacja: Piotrków tryb
Ilość edycji wpisu: 1
#2137680 04.07.2015 13:44:09
    GosiaPuterman pisze:

    Fajny temat bardzo szczęśliwy Wrzucajmy przepisy pan zielony Ewcia jest mistrzynią kuchni. Ja robię obiadowo w zasadzie ciągle to samo, jak lubią u mnie, rybka z parowara do tego ryż lub frytki i warzywa, też chętnie na parze jedzą.

    Mąż robi pyszne kotlety mielone drobiowe, ale zawsze robi takie wielkie, że jednym we trzy byśmy się najadły, nazywa to granatami (mając na myśli określenie wojskowe) oczko

    Pera wino czeka na zlot (o ile w czarnej godzinie go nie otworze wcześniej oczko), podobno jest dosyć mocno wytrawne, ale mi to akurat nie przeszkadzało lol

    To co Ewcia, zapodawaj przepisy bardzo szczęśliwy Ja muszę wygrzebać przepis na te placuszki moje, dawałam go na forum kiedyś bardzo szczęśliwy

robie je do dziś Gosiu
piers z kurczaka w kostke krojona
2 lyzki maki ziemniaczanej
3 lyzki smietany
smazyc jak placki ziemniaczane
dobre sa z tartym serem

Dzis sie chlodze mrożona kawą

1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
100 ml zimnego mleka (max. 2% tłuszczu)
100 ml zimnej wody
łyżeczka cukru bądź syropu
kostki lodu lub kruszony lód
wysoka przezroczysta szklanka
opcjonalne dodatki: gałka lodów, posypka czekoladowa, cynamon, wanilia
wpis edytowany 04.07.2015 13:54:47
LCassei poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 1
#2138922 06.07.2015 20:25:37
Ja ostatnio totalnie podupadłam kulinarnie ... może przez to zatrucie nie mam siły kombinować z jedzeniem. .. mało co mi smakuje. Poczytam chętnie o tym jak jedzą inni. Może nabiorę apetytu
wpis edytowany 06.07.2015 20:26:33



RoXXX on!
GosiaPuterman poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Warszawa
#2138936 06.07.2015 21:09:14
Dzisiaj ciąg dalszy cateringu, który od jakiegoś czasu zamawiam w celu schudnięcia oczko Same dobre rzeczy: śniadanie kanapki z pieczywa razowego z serkiem białym plus milion warzyw plus kawka wesoły Drugie śniadanie to było ciasto z wiśniami na mące orkiszowej, obiad to makaron z mięskiem, chyba wołowym plus fasolka szparagowa. Kolacja sałatka grecka (tak tak, polubiłam nawet oliwkioczko)

Aż do wyjazdu mam catering, po powrocie z urlopu zacznę sama znowu robić sobie jedzenie oczko

Ewcia, to u Ciebie prawdziwie przez żołądek do serca! <3

Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2139077 07.07.2015 01:26:57
A ja jeszcze polecam kanapki na chrupkim pieczywie z kurczakiem lub rybą. Można na tym sporo zrzucić tłuszczyku. Per coś o tym wie wesoły



Let's ROXXX!
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2139250 07.07.2015 12:25:03
A teraz czas na przepis ode mnie. Nazywam to "czerwonymi śledziami" lub "przekładańcem".

Potrzebujemy:
1. Filety śledziowe a la Matjas
2. Dwie małe lub jedną większą cebulę
3. 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
4. 1-2 łyżeczki cukru

Przygotowanie:
Śledzie rozciąć na mniejsze kawałki; 2 lub 3 w zależności od wielkości filetu. Włożyć do miseczki, zalać wodą i odstawić na mniej więcej dobę by odciągnąć nadmiar soli. Po ok. 12 godzinach wymienić wodę przewracając filety na drugą stronę. Ja najczęściej robię tak, że pierwszy raz zalewam je wodą zaraz po kupieniu, później "wymianę" robię przed snem i zostawiam na całą noc. Tak jest najlepiej.
Sos: (nazwałam to tak roboczo)
Cebulę kroimy w piórka, wrzucamy na olej by zeszklić. Do cebuli dodajemy koncentrat pomidorowy i cukier (cukier po to oczywiście by złamać smak koncentratu) i łączymy ze sobą do momentu aż cebula zrobi się czerwona. Musimy też uważać by nie skarmelizować cukru. Trzeba działać szybko. Ogień nie może być za ostry, bo wtedy spalimy cebulę. Gdy nasz sos jest gotowy - wszystko układamy warstwami w pojemniku. Najlepsze są pojemniki po lodach lub filetach śledziowych. Pierwszą warstwą zawsze są śledzie, potem sos i tak na zmianę. Wszystko odstawiamy na parę godzin by się ze sobą "przeżarło" i - smacznego wesoły



Let's ROXXX!
LCassei poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Warszawa
#2139450 07.07.2015 19:49:14
Mam smaka na rybę... ale w ogóle mam dziwne upodobania ostatnio. Ja, prawie wegetarianka, obgryzam kości z rosołu. Jużdrugi dzień "dzielę miskę z psem" (taki żart). Możliwe ze organizm próbuje wyrównać niedobory... Awersja na słodkie + apetyt na owoce, o!



RoXXX on!
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2139503 07.07.2015 21:43:58
Wyjątkowo specyficzny smak, to fakt wesoły



Let's ROXXX!
Shantie poziom 2
Lokalizacja: Silesia
Ilość edycji wpisu: 1
#2139956 08.07.2015 16:03:24
Ja dziś planuję schab zapiekany pod beszamelem.

* ok 500 g schabu, pokrojonego w dość grube plastry
* chleb tostowy- ilość grzanek adekwatna do ilości plastrów schabu
* tarty ser- najlepiej mozarella, ale wszelkie typu gouda, też się sprawdzają.

Na beszamel

* pół kostki masła
* ok 2 łyżek mąki- jeśli sos nie chce zgęstnieć, to więcej
* 1/4 litra mleka (i na odwrót - jeśli będzie za gęste, to więcej, proporcje są czasem do bani, zależy od tego na jaki produkt jakościowo się trafi)
* gałka muszkatołowa (szczypta)
Doprawianie:

*odrobina cytryny
*świeża bazylia, z paczki też może być, byleby było czuć jeszcze aromat.

Schabik podsmażamy na oliwie bądź maśle, doprawiamy wedle uznania. Odkładamy na bok, żeby przestygnął. W małym rondlu rozpuścić pół kostki masła (ostrożnie, na małym ogniu, ja też podnoszę co chwila rondelek, bo to chodzi tylko o ciepło, inaczej się przypala), do tego maką, cały czas mieszać, aż mąka się lekko zrumieni, wtedy dolewamy mleka, cały czas mieszając na małym ogniu. Mieszanie powinno być raczej energiczne, żeby rozbić te grudki mąki. Gdy w miarę zgęstnieje, zdjąc z ognia, jeszcze raz przemieszać i odstawić. Beszamel tak ma, przynajmniej u mnie, że gęstnieje po kilku minutach, dlatego też nie można pozwolić, żeby był zbyt gęsty, bo wychodzi ciasto beszamelowe. Dodać do tego gałkę muszkatołową.
Nagrzewamy piekarnik do 150 stopni.
Teraz tosty, nakładamy na nie podsmażone plastry schabu (uwaga, nie mogą być za mocno podsmażone też, bo wyjdą kapcie) na to porcja beszamelu i posypujemy serem. To wędruje do piekarnika, pieczemy, dopóki ser na nie nabierze złocistego koloru, a beszamel powinien się ładnie zapiec, tak żeby po wyjęciu nic się nie rozpadało. Do smaku można na każdą taką zapiekankę po parę kropel cytryny i obowiązkowo posypać bazylią.

No, więc to dziś u mnie na obiadokolację.

Mój sposób gotowania jest taki, że raczej nie polegam na przepisach, tylko doglądam wszystkiego na oko.
wpis edytowany 08.07.2015 18:31:57



"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
Marie_Rox poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Zamość
#2140209 08.07.2015 21:55:33
Smakowicie brzmi mmmm... Szkoda że nie mam sprzętu by to zrobić... A ja za to odpowiem następującym pomysłem. Nazwałam to "tostami z wkładką". Tosty pieczemy takie jakie lubimy ja np lubię tosty z serem i kiełbaską żywiecką, pychaaa. Zawsze piekę kanapki składane, tzw. "sandwiche". Górę posypuję oregano i - gotowe wesoły Oregano to właśnie ta "wkładka". Pyszota wesoły



Let's ROXXX!
kuchnia roxeci
T#423989
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!