A teraz czas na przepis ode mnie. Nazywam to "czerwonymi śledziami" lub "przekładańcem".
Potrzebujemy:
1. Filety śledziowe a la Matjas
2. Dwie małe lub jedną większą cebulę
3. 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
4. 1-2 łyżeczki cukru
Przygotowanie:
Śledzie rozciąć na mniejsze kawałki; 2 lub 3 w zależności od wielkości filetu. Włożyć do miseczki, zalać wodą i odstawić na mniej więcej dobę by odciągnąć nadmiar soli. Po ok. 12 godzinach wymienić wodę przewracając filety na drugą stronę. Ja najczęściej robię tak, że pierwszy raz zalewam je wodą zaraz po kupieniu, później "wymianę" robię przed snem i zostawiam na całą noc. Tak jest najlepiej.
Sos: (nazwałam to tak roboczo)
Cebulę kroimy w piórka, wrzucamy na olej by zeszklić. Do cebuli dodajemy koncentrat pomidorowy i cukier (cukier po to oczywiście by złamać smak koncentratu) i łączymy ze sobą do momentu aż cebula zrobi się czerwona. Musimy też uważać by nie skarmelizować cukru. Trzeba działać szybko. Ogień nie może być za ostry, bo wtedy spalimy cebulę. Gdy nasz sos jest gotowy - wszystko układamy warstwami w pojemniku. Najlepsze są pojemniki po lodach lub filetach śledziowych. Pierwszą warstwą zawsze są śledzie, potem sos i tak na zmianę. Wszystko odstawiamy na parę godzin by się ze sobą "przeżarło" i - smacznego
Potrzebujemy:
1. Filety śledziowe a la Matjas
2. Dwie małe lub jedną większą cebulę
3. 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
4. 1-2 łyżeczki cukru
Przygotowanie:
Śledzie rozciąć na mniejsze kawałki; 2 lub 3 w zależności od wielkości filetu. Włożyć do miseczki, zalać wodą i odstawić na mniej więcej dobę by odciągnąć nadmiar soli. Po ok. 12 godzinach wymienić wodę przewracając filety na drugą stronę. Ja najczęściej robię tak, że pierwszy raz zalewam je wodą zaraz po kupieniu, później "wymianę" robię przed snem i zostawiam na całą noc. Tak jest najlepiej.
Sos: (nazwałam to tak roboczo)
Cebulę kroimy w piórka, wrzucamy na olej by zeszklić. Do cebuli dodajemy koncentrat pomidorowy i cukier (cukier po to oczywiście by złamać smak koncentratu) i łączymy ze sobą do momentu aż cebula zrobi się czerwona. Musimy też uważać by nie skarmelizować cukru. Trzeba działać szybko. Ogień nie może być za ostry, bo wtedy spalimy cebulę. Gdy nasz sos jest gotowy - wszystko układamy warstwami w pojemniku. Najlepsze są pojemniki po lodach lub filetach śledziowych. Pierwszą warstwą zawsze są śledzie, potem sos i tak na zmianę. Wszystko odstawiamy na parę godzin by się ze sobą "przeżarło" i - smacznego
Let's ROXXX!