O rany, ja też uwielbiam Anastacię! Tzn, czy ona coś ostatnio tworzy? Wydała jeden świetny album, on chyba też się nazywał Anastacia - chodzi mi o ten z kawałkami ''Heavy on my heart" i ''Left outside alone".
A u mnie to jest tak, że Roxette to najlżejsza muza, której słucham na cały etat. Dwa dni temu wróciłam z hardkorowej imprezy w klimacie bumbumbum i w sumie to jechałam tam dla Tomka, ale tak naprawdę zawsze super mi się wywija na parkiecie przy takiej łupance. Jestem w pewnym sensie "skazana" na te dźwięki jako że jest producentem tegoż, cały czas mam z tym styczność, bo odpowiadam za projekt okładek, ja też stworzyłam logo.
Zastanawiam się, czy tylko ja jestem tak rozbieżna.
Moją wielką miłością muzyczną jest norweski projekt Apoptygma Berzerk- projekt, bo zespół jest bardzo enigmatyczny, z wieczną rotacją członków i głównie na koncerty.''Apop" to Stephan Groth, który jest poza tym megafajną i rozgarniętą osobą Zawsze będę wielbić elektronikę, sama elektronika w pewnym momencie się kończy, natomiast uwielbiam jak ktoś ładnie umie wmieszać elektronikę w przyjemne soft-rockowe kawałki.
Największy fanatyzm mam za sobą, może głównie dlatego, że nie wydawał ostatnio żadnych albumów i trochę coś ucichło, ale ten kawałek, chyba każdy kojarzy z hitów Vivy gdzieś z lat 2004-2005. Swoją drogą, zdjęłam w 2009 roku plakaty Roxette, żeby powiesić jego zdjęcia- tak, zlinczujcie mnie.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJAWkółko coś tam nawiązuję do Abney Park - to jest ekipa, na którą czekałam latami, powiedzmy, że od momentu kiedy już tak nie dało się słuchać Roxette i człowiek tęsknił za muzyką, która jest po prostu...no, ładna. Kawałki mają o trochę bardziej skomplikowanej tematyce, ale poza krytyką społeczeństwa, ich kawałki totalnie opowiadają o tym, żeby nigdy nie stracić siebie samego, żeby nie rezygnować z marzeń, nie przejmować się jak żyją i co myślą inni...No i to ma etykietkę ''steampunk'' ale chodzi właściwie głównie o ciuchy na scenie i o serię książek, którą pisze wokalista - fikcyjny świat post-apo, w którym są podniebnymi piratami.To mnie nawet rajcuje, ja też noszę gogle spawalnicze na imprezach, haha. No, to już teraz wiecie co mam w głowie! U mnie, żebym była czyimś fanem, trzeba naprawdę kogoś niesamowitego, kreatywnego. Nie wiem, czy Per pasuje do tego opisu, ale chyba musi być niezły, przy tym, jaka jestem wybredna, hehe.
A to jest kawałek AP, który mam wrzucony w opis (w sumie moje motto...)
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA