A ja na to tak: Wierzę, że będą grać jak najdłużej i tego pragnę ale z drugiej strony - staram się patrzeć realnie, niebezkrytycznie. Ale zgadzam się też z tym, że gdyby zapytać Marie czy to Jej ostatnie koncerty itd. - nie chciałabym być w skórze człowieka, który by to pytanie zadał, oj nie... Już widzę jak by go zbeształa za takie pytanie... Ależ by była wściekła... Niezaprzeczalną prawdą jest, że Ona KOCHA scenę i życia sobie bez niej nie wyobraża. A już szczególnie teraz po przemianie. Wygrała życie więc chce wykorzystać szansę od losu odpowiednio.
Let's ROXXX!