Wiesz, właśnie nie miałam na myśli nic ze związkami. Ludzie zajmują się studiami/pracą. Ostatnio wysyłałam kumpeli jakąś muzykę i ona na to ''Wiesz, ja nie mam czasu na muzę, praca''. To jednak absorbuje głowę. Ja mam chyba nadmiar czasu teraz, że przekopuję się przez płyty niczym nastolatka, bo siedzę z dzieckiem w domu. Ale nie no...cokolwiek robiłam i gdziekolwiek byłam, to jakaś mp3ka zawsze była ze mną. I zazwyczaj znajdowało się tam Roxette. Teraz to mam po prostu odnowienie Roxmanii, że znowu słucham ich wszystkich możliwych wydanych rzeczy.
Taka przyjaźń jak Pera i Marie to rzadkość, ja bym jednak tego też nie idealizowała,to, że mieli wspólny cel jakim jest Roxette, też w dużej mierze podtrzymywało tę relację, pewnie też mieli niezłe starcia między sobą, ale to oczywiście w dobrych czasach, po chorobie Marie pewnie takie rzeczy wydawały się im obojgu błahostką.
Chociaż Roxette to jest dla mnie ewenement, już kiedyś pisałam, że to jest jakaś domena zespołów z dwiema osobami na wokalu, że jest straszna rotacja wokalistek. A Marie w Roxette jest od zawsze i na zawsze, to jest wspaniałe, taka jej wierność i zaangażowanie od początku do końca, mimo krążących plot o fochach obojga podczas nagrań, itp.
Miałam kiedyś właśnie takiego przyjaciela, kiedyś: mi się przypomniało, jak zgrywałam mu muzę Roxette z kompa, a on do mnie ''Ty, oni to tak trochę jak my, że nigdy ze sobą nie byli w związku, ale ciągle razem''
Co do Pera w Stodole - mi tam się podobało, że zagrał kilka piosenek Roxette, ale w tamtych czasach byłam bardziej ukierunkowana na Marie, teraz mi się jakoś bardziej na niego przestawiło, może dlatego że z wiekiem stałam się mniej poważna, chociaż do dziś, nigdy nie przesłuchałam jego solowych albumów, tzn tych nowszych, bo stare uwielbiam, szczególnie pierwszy (kilka fajnych piosenek Marie) , ale Per to jest taki typ wokalisty, że bez towarzystwa kobiecego głosu, kilkanaście jego piosenek z rzędu, robi się monotonne. A może ja za bardzo przez Roxette przyzwyczaiłam się do schematu ''żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek"
"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
With stories that wait to start"