Ja myślę iż:
Pera i Marie znają wszyscy. Chyba wiedzą, na co przyszli. Natomiast nie każdy z fanów zna każdego członka po imieniu i nazwisku. Dla mnie Roxette jest zespołem, bo weźmy takiego Clarence'a- ci ludzie od początku mają wkład w ich muzykę. Jednak, co poradzić, wszędzie Roxette widnieje jako duet (fakt, że sporo osób grających z nimi ulegało wymianie przez te wszystkie lata, to nie są niby stali członkowie). To jest po prostu na wypadek, gdyby ktoś nie wiedział, jak te wszystkie nieznane kmioty wkoło się zwą.
No i też grzecznościowe, żeby pokazać, że oni też są na scenie ważni, im również bijemy brawo, a nie tylko Marie i Perowi.
Czasami myślę, że uwaga ludzi niesłusznie jest skierowana tylko na wokalistów zespołów, bo reszta zespołu - przede wszystkim!- też robi tę muzykę. Nie chodzi o Roxette, mówię ogólnie, zawsze jest tak, że ludzie wiedzą, kto śpiewa, ale kto zrobił super solówkę na gitarze- już mniej.
Pera i Marie znają wszyscy. Chyba wiedzą, na co przyszli. Natomiast nie każdy z fanów zna każdego członka po imieniu i nazwisku. Dla mnie Roxette jest zespołem, bo weźmy takiego Clarence'a- ci ludzie od początku mają wkład w ich muzykę. Jednak, co poradzić, wszędzie Roxette widnieje jako duet (fakt, że sporo osób grających z nimi ulegało wymianie przez te wszystkie lata, to nie są niby stali członkowie). To jest po prostu na wypadek, gdyby ktoś nie wiedział, jak te wszystkie nieznane kmioty wkoło się zwą.
Czasami myślę, że uwaga ludzi niesłusznie jest skierowana tylko na wokalistów zespołów, bo reszta zespołu - przede wszystkim!- też robi tę muzykę. Nie chodzi o Roxette, mówię ogólnie, zawsze jest tak, że ludzie wiedzą, kto śpiewa, ale kto zrobił super solówkę na gitarze- już mniej.
"care what you are dreaming; the future is teeming
With stories that wait to start"
With stories that wait to start"